JackGraal.com header

Xbox Cloud Gaming - granie w chmurze zamiast na konsoli? Czy to działa?

Jack Graal
24 maja 2022
Skomentuj
Comments

Po tygodniu hardcorowego testowania xCloud (granie w chmurze w ramach Xbox Game Pass Ultimate) muszę przyznać, że stabilność tego rozwiązania przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mogę stwierdzić, że granie w chmurze jest pełnoprawną alternatywą dla grania na konsoli. I mówię to ja, zagorzały konsolowiec zadomowiony na dobre na PlayStation 😀

Jakiś czas temu nie byłem skłonny uwierzyć, że grając w chmurze, można na spokojnie, bez nerwów przejść duże, wielogodzinne produkcje lub grać po sieci w szybkie shootery. Jak bardzo się myliłem, możecie dowiedzieć się czytając dalej.

Xbox Cloud Gaming - granie w chmurze zamiast na konsoli? Czy to działa? 8

Setki świetnych gier w zasięgu jednego kliknięcia

Game Passa wykupiłem głównie po to, by w końcu nadrobić flagowe gry ekskluzywne Microsoftu (z serii Halo, Gears of Wars i Fable). Jednak w międzyczasie odpaliłem kilka innych tytułów, by z czystej ciekawości sprawdzić, jak radzi sobie z nimi streaming.

Wspomnę jeszcze, że aby zainstalować przykładowo pecetową wersję pakietu gier Halo: The Master Chief Collection, trzeba mieć na dysku około 140 GB wolnego miejsca. Natomiast grając w chmurze, wystarczy przeglądarka lub mała aplikacja. Różnica jest przeogromna, a oszczędność - zwłaszcza czasu na pobieranie i zarządzanie plikami - niewyobrażalna.

Po bardziej dogłębnej analizie gier dostępnych w katalogu Xbox Game Pass można stwierdzić, że jest to mix setek gier indie i praktycznie wszystkich gier na wyłączność Microsoftu, a całość przyozdabia garść tytułów AAA, które co jakiś czas ulegają rotacji. Na pewno można znaleźć wiele perełek oraz ograć niektóre większe gry, ale ostatecznie ciężko by mi było opierać się na graniu tylko i wyłącznie w gry dostępne w Game Passie, ponieważ większość po prostu mnie nie interesuje lub mam je już za sobą.

W ciągu kilku dni pokonałem Halo: Combat Evolved i Halo 2, obecnie cisnę Halo 3 Pierwszą połowę Halo 1 ukończyłem grając z pomocą aplikacji Xbox Game Pass na Android TV (która teoretycznie jest przeznaczona na telefony, ale na TV również działa). Tutaj niestety wyczuwalne było drobne opóźnienie w sterowaniu, a obraz nie był zbyt dobrej jakości. TV był podpięty kablem bezpośrednio do routera.

Przesiadłem się więc na mój prawie 5-letni laptop, który podłączyłem do TV oraz również wykorzystałem podpięcie internetu po kablu. Jaki efekt? Zero opóźnień, 60 klatek na sekundę i to wszystko na moim prawie leciwym już sprzęcie podłączonym do ekranu TV.

Dedykowana aplikacja Xbox App dostępna na Windowsie obsługuje Xbox Cloud Gaming natywnie, ale jest również możliwość gry przez zwykłą przeglądarkę. Obie opcje działają bardzo podobnie, chociaż aplikacja jest wygodniejsza.

We wszystkich przypadkach do gry wykorzystywałem kontroler DualShock 4 podpięty bezprzewodowo – na Android TV bezpośrednio (brakowało jednak obsługi wibracji), natomiast na Windowsie z pomocą programu DS4 Windows (tutaj mamy pełną obsługę pada, w tym wibracje, lightbar oraz touchpad działający jako myszka).

Próbowałem również wykorzystać DualSense, ale pojawiały się błędy. Może za jakiś czas taka opcja również będzie bezproblemowa.

Gry sieciowe są wręcz stworzone do odpalania w chmurze

Najbardziej zdumiało mnie to, że grając przez xCloud w multiplayer Star Wars: Battlefront II miałem wyjątkowo dobre statystyki meczu – lepsze chyba niż kiedykolwiek, gdy grałem w stacjonarną wersję na PS4/PS5. Gra działa bez żadnych opóźnień, a to przecież szybka strzelanka.

Naprawdę nie mam pojęcia, jak to jest możliwe, że granie w chmurze jest tak responsywne i bezproblemowe. Nie umiem sobie po prostu tego wyobrazić, a to po prostu działa. Nie trzeba wozić ze sobą sprzętu. Jeśli mamy dostęp do w miarę mocnego łącza wystarczy laptop lub inne urządzenie z dostępem do przeglądarki lub dedykowanej aplikacji Xbox Game Pass (albo Google Stadia, PlayStation Now, Geforce Now, Luna itp.). I możemy grać całkowicie nie przejmując się pobieraniem aktualizacji gry lub przesyłaniem zapisów gry między urządzeniami (bo w chmurze wszystko jest już zaktualizowane i gotowe do gry).

Najważniejsza kwestia dotyczącą grania w chmurze, czyli szybkość i stabilność łącza

Wiadomo, że w chmurze nie pogramy sobie, gdy serwer padnie, ale na szczęście przerwy w dostawie internetu lub w działaniu serwerów to obecnie problem równie sporadyczny jak brak prądu.

Jednak bez szybkiego internetu Xbox Cloud Gaming (i inne podobne usługi) po prostu nie działa i nie da się tego obejść. Obecnie mam bardzo stabilne łącze światłowodowe 600 Mbps / 150 Mbps i router z obsługą częstotliwości 5.0 GHz, więc rozgrywka (nie tylko po kablu), której doświadczam, jest bez żadnych opóźnień i lagów.

Według zaleceń Microsoftu, jeśli posiadamy stabilne łącze o prędkości co najmniej 20 Mbps, również nie powinno być problemów. Trzeba mieć jednak na uwadze, że inni użytkownicy sieci mogą obniżyć dostępną prędkość, więc oczywistym jest, że szybsze łącze będzie po prostu mniej awaryjne.

Z pewnością streaming nie zastąpi w 100% domowych konsol i pecetów, ale jest to świetna, względnie tania i niezwykle przystępna alternatywa. Microsoft bardzo często oferuje miesiąc Xbox Game Pass Ultimate za zaledwie 4 zł, więc ciężko znaleźć powód, by nie spróbować na własnej skórze jak działa obecnie granie w chmurze.

Natomiast ja tak mocno wciągnąłem się w ogrywanie Halo i testowanie innych gier przez xCloud, że znajomi mojej żony pełni zaniepokojenia napisali do niej z pytaniem, czy coś się stało, bo od 3 dni nie zalogowałem się do PlayStation 😀

Xbox Cloud Gaming

Xbox Cloud Gaming

2019
android / browser / ios / pc / xb1 / xsx-s
THE GOOD
Płynność i responsywność rozgrywki
Nie zajmuje miejsca na dysku
Na nic nie trzeba czekać, wszystko jest zawsze gotowe do gry
Rozgrywka dostępna na szerokiej gamie urządzeń mobilnych i stacjonarnych
THE BAD
Potrzebne stabilne łącze co najmniej 20 Mbps
Cloud Gaming dostępny jest tylko w pakiecie Xbox Game Pass Ultimate

Z pewnością streaming nie zastąpi w 100% domowych konsol i pecetów, ale jest to świetna, względnie tania i niezwykle przystępna alternatywa.

KOMENTARZE

NAJNOWSZE WPISY

Xbox Cloud Gaming - granie w chmurze zamiast na konsoli? Czy to działa?

Po tygodniu hardcorowego testowania xCloud (granie w chmurze w ramach Xbox Game Pass Ultimate) muszę przyznać, że stabilność tego rozwiązania przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mogę stwierdzić, że granie w chmurze jest pełnoprawną alternatywą dla grania na konsoli. I mówię to ja, zagorzały konsolowiec zadomowiony na dobre na PlayStation 😀 Jakiś czas temu nie byłem skłonny […]

Cry Macho – Clint, co poszło nie tak?

Do seansu najnowszego filmu Clinta Eastwooda usiadłem z pełnym przekonaniem, że czeka mnie co najmniej dobra opowieść w typowym dla tego reżysera wydaniu. Niestety srogo się przeliczyłem. Bardzo srogo. Niby mamy tutaj opowieść o honorze. O poczuciu powinności. O odnajdywaniu swojego miejsca na świecie. Ale to jest po prostu zły film. Gra aktorska to jakiś […]

Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – brakujące ogniwo legendy

Jeżeli to twoja pierwsza przygoda z serią Metal Gear Solid - go for it! Metal Gear Solid V: The Phantom Pain to niezwykle satysfakcjonująca historia, będąca brakującym ogniwem całej serii. Nawet jeżeli momentami wydaje się, że czegoś brakuje.  Fabuła opowiadana jest trochę “łatwiej” w porównaniu z poprzednimi odsłonami serii. Mam tu na myśli brak prawie […]

Najlepsze ustawienia obrazu TV dla PS5 i innych konsol do gier

Masz nowy telewizor? A może konsolę? Albo po prostu chcesz sprawdzić jak uzyskać najlepsze ustawienia obrazu TV i czy na pewno wyciskasz ze swojego audiowizualnego sprzętu tyle, ile się da? Postaram się przedstawić kilka prostych zmian ustawień (dostępnych w prawie każdym telewizorze), a mających naprawdę duży wpływ na doznania i jakość obrazu. OSTROŚĆ Jeżeli w […]

Watch Dogs Legion – “Na śliskim bruku w Londynie“

Wyobraźcie sobie grę, w której głównym bohaterem sterowanym przez gracza może być praktycznie dowolna osoba spotkana w ogromnym, otwartym świecie. To właśnie gwóźdź programu, jeśli chodzi o Watch Dogs Legion. I trzeba przyznać, że akurat ten element został stworzony dokładnie tak, jak można było sobie to wyobrazić.  Nawet motywacja osób, które dołączają do naszego ruchu […]

We Happy Few – czy emocje są potrzebne do szczęścia?

Jestem z tych graczy, którzy gry survivalowe omijają zwykle szerokim łukiem i być może dlatego tak długo zwlekałem z zapoznaniem się z We Happy Few. Ostatecznie mój instynkt gracza szepnąl mi do uszka: "Musisz w końcu w to zagrać! Podobno wieje tam Bioshockiem – nie tylko w kwestii stylu graficznego…". Więc chociaż obecne w tej […]

Sukcesja – rodzinny makiawelizm

Walka o władzę, podchody i srogi kapitalizm to tylko niektóre z elementów, które w ponury, ale zarazem wybitnie zabawny sposób pokazują absurdalne perypetie rodziny Royów. Do tego obsada została dobrana tak dobrze, że niektórych bohaterów mam ochotę udusić gołymi rękami, ale tak nie do końca, bo jednak chcę zobaczyć co się będzie działo dalej. Serial […]

Zanim zaplanujesz realizację projektu

Najważniejszą zasadą jest, by zawsze zaczynać od procesu planowania projektów. Musisz wiedzieć, co konkretnie chcesz osiągnąć.  Wiadomo, zapisywanie codziennych, powtarzalnych zadań takich jak “odebrać paczkę z paczkomatu” lub “zapłacić składkę ZUS” są potrzebne. Ba, pomimo ich banalności, pozwalają Twojemu mózgowi odpocząć, a nie pracować jako archiwum wszystkich dostępnych informacji – co jest podstawą systemu GTD. […]

Malcolm & Marie – miłosna wojna z Hollywood w tle

Niewinny film o tym jak pewien pan (John David Washington) chce uczcić sukces ze swoją panią (Zendaya). To, co widzimy, chwilami kręci się w sąsiedztwie pretensjonalności, ale obiera kompletnie inny kurs w najmniej spodziewanych momentach. Trzyma w niepowtarzalnym napięciu i co rusz zaskakuje. Tylko dwoje aktorów, a wydaje się tłoczno. Akcja gęstsza niż w Johnie […]

We. The Revolution – gilotyna albo śmierć!
NASTĘPNY POST