JackGraal.com header

Uwiązani - całkiem szczery film o nas wszystkich

1 maja 2015
Komentarze

Filmowa adaptacja książki Uwiązani to ciekawe spojrzenie na współczesność oraz na nas samych. Fabuła filmu opowiada o różnicach pokoleniowych, słabościach i problemach codziennych na przykładzie kilku mieszkających niedaleko siebie rodzin, gdzieś w Texasie. Całość opatrzona została głosem Emmy Thompson jako wszystkowiedzącego narratora. Jej rola ogranicza się do tłumaczenia na bieżąco niejasności i wewnętrznych rozterek niektórych bohaterów - często w dość komiczny sposób.

uwiazani5

Aktorzy wypadli naprawdę dobrze, na czele z Adamem Sandlerem, którego charakterystyczna maniera idealnie pasuje do roli znudzonego męża. Ewentualne problemy z niektórymi postaciami leżą raczej w scenariuszu i lekko przerysowanych bohaterach, niż w obsadzie. Na przykład Jennifer Garner w roli nadopiekuńczej matki, która sprawdza wszystko, co jej córka pisze i robi w sieci. Zagrała całkiem dobrze, ale jej postać jest po prostu frustrująca. Oprócz tego, ze względu na dość liczną obsadę, kilku aktorów nie miało niezbyt wiele okazji, by zabłysnąć.

uwiazani7
uwiazani2

Jeżeli chodzi o tytuł filmu, znacznie bardziej podoba mi się oryginalna wersja, czyli Men, Women & Children - przecież nie tak trudno przetłumaczyć to na nasze. Tytuł Uwiązani ma zabarwienie negatywne, które odbija się później na całym filmie. Natomiast “Mężczyźni, Kobiety i Dzieci” świetnie uchwyciłoby to, o czym ten film rzeczywiście jest. Bo to wbrew pozorom nie jest film o uzależnieniach i spaczeniach społecznych. To film o współczesnym życiu, a to, że obecnie żyjemy w erze połączonych ze sobą ekranów to tylko przypadek.

uwiazani3

Myślę, że praktycznie każdy widz znajdzie w tym filmie swoją podobiznę. Kogoś, z kim może się w pewien sposób utożsamiać. Nie dlatego, że bohaterowie mają jakieś konkretnie obrysowane osobowości. Po prostu łatwo jest odnaleźć z nimi jakąś naturalną więź. Ich problemy nie różnią się wcale od naszych. Konflikty “rodzic-dziecko”, znudzenie życiem, problemy miłosne, uzależnienia, brak akceptacji. Przecież to wszystko było obecne na długo przed erą Internetu.

Dlatego patologie pokazane w Uwiązanych to raczej metafory, ukazujące słabości (i paradoksalnie siłę) ludzi jako ludzi. Jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy, ale po drodze popełniamy masę błędów. I dobrze, bo dzięki temu stajemy się silniejsi.

uwiazani4

Muszę przy okazji wspomnieć o tym, że twórcy całkiem zgrabnie i ciekawie wykorzystali Guild Wars 2 jako przykład gry MMORPG. Przedstawiono ją jako sposób, w jaki ludzie próbują radzić sobie z problemami. Nie jako zło samo w sobie, ale raczej jako miejsce do odreagowania - taki substytut krzyczenia do poduszki.

uwiazani1

Pomimo że film Uwiązani opowiada całkiem przewidywalną historię, wciągnął mnie na dwie pełne godziny. Jest bardzo szczery w swoim przekazie i może właśnie dlatego tak łatwo jest znaleźć więź z jego bohaterami. To na pewno bardziej dramat niż komedia, ale nie ukrywam, że podczas seansu śmiałem się wiele razy. No i - co bardzo ważne - pozostaje na długo w pamięci.

Dość przewidywalna, ale szczera i zapadająca w pamięć opowieść o nas samych.

searchchevron-uptwitterinstagramfacebook-official