JackGraal.com header

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

Jack Graal
30 marca 2020
skomentuj

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś.

Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne dziecko Deus Ex: Human Revolution oraz We. The Revolution. Na tych trójkątach i wielokątach niestety podobieństwa do domniemanych rodziców się kończą — co nie zmienia faktu, że State of Mind jest naprawdę ładne i ma swój niepowtarzalny charakter.

Trochę szkoda, że przez całą grę można się przeklikać bez możliwości popełnienia jakiegokolwiek błędu. Niektóre podrozdziały próbują stworzyć iluzję nieliniowości, jednak ostatecznie, aby dotrzeć do końca, trzeba podążać po sznurku. Ów sznurek na szczęście jest od czasu do czasu całkiem umiejętnie pochowany, więc niekiedy wymagana jest chwila na pogłówkowanie, by znaleźć brakujący fragment fabularnej układanki.

Proste zadania i minigry polegające na przykład na zmianie pola widzenia kamery CCTV lub lataniu dronem po szybach wentylacyjnych nie sprawiają zbyt wiele przyjemności. Jednocześnie pojawiają się na tyle rzadko, że są całkiem usprawiedliwioną formą urozmaicenia rozgrywki. I taki właśnie był chyba ich cel.

Pomimo braków — bawiłem się ze State of Mind naprawdę dobrze. Dlaczego? Bo chociaż fabularnej rewolucji tutaj nie uświadczymy, a rozgrywka jest dość prosta i liniowa — to intryga została po prostu dobrze rozplanowana, wciąga i skłania do refleksji.

Nie wszystko jest takie, jak się wydaje, postaci pierwszoplanowe potrafią być wielowymiarowe, a stworzony na potrzeby gry świat — choć niezbyt przepełniony — jest na swój skromny sposób dopracowany.

THE GOOD
tematyka przyszłości ludzkości poruszona w bardzo refleksyjny sposób
styl wizualny
dobre tempo rozwoju fabuły
mały, ale bardzo szczegółowy świat
THE BAD
iluzja nieliniowości
mini-gry sprawiają mało przyjemności

Liniowa, ale wciągająca produkcja stawiająca kilka trudnych pytań dotyczących konsekwencji, które wiążą się z dążeniem do pozbycia się ograniczeń.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Toy Story 4 — coś się kończy, coś się zaczyna

Oglądając Toy Story 4 popłakałem się — jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Ta seria towarzyszy mi od zawsze, widziałem poprzednie części dziesiątki, jeśli nie setki razy. I po prostu się popłakałem. Znowu! Świetny film ze wspaniałą i niełatwą opowieścią o tym, co jest ważne w życiu — a dla każdego z nas ważne może być […]

JOKER - przekrój psychicznie chorego człowieka

Niemożliwe z jaką gracją przedstawia ten film postać Jokera. Jako origin story nie zawodzi pod żadnym względem, a przy tym idzie swoją własną ścieżką. Najbardziej niesamowite jest dla mnie to, że chyba nikt nigdy nie przedstawił Jokera w tak prawdziwy sposób. Nie jest przerysowany, bo to tylko (i aż) chory człowiek pchnięty w przepaść z […]

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]