JackGraal.com header

Powers - krwawy serial o superbohaterach od PlayStation

Jack Graal
31 marca 2015
skomentuj

Powers to serialowa adaptacja komiksu o superbohaterach pod tym samym tytułem oraz pierwsza tego typu produkcja PlayStation wydana za pośrednictwem platformy PlayStation Network. Można ją obejrzeć za darmo za pośrednictwem specjalnej aplikacji dostępnej na konsoli PlayStation 4 - pod warunkiem, że posiadamy wykupiony abonament PlayStation Plus. W przyszłości aplikacja ma pojawić się również na PlayStation 3 oraz PlayStation Vita.

Akcja serialu dzieje się w świecie, w którym ludzie z nadprzyrodzonymi mocami to codzienność. Fabuła skupia się na parze policjantów pracujących w wydziale do spraw przestępstw z udziałem “Powersów” - tak nazywani są tutaj ludzie obdarzeni mocami.

Owy duet tworzą Christian Walker (Sharlto Copley) i Deena Pilgrim (Susan Heyward). Walker sam był kiedyś superbohaterem działającym pod pseudonimem Diamond, ale niestety utracił swoje moce. Jest to na pewno jedna z najciekawszych postaci serii - głównie ze względu na ciągnącą się za nim przeszłość. Natomiast Pilgrim, czyli nowa partnerka Walkera, na pierwszy rzut oka wydaje się ściśle podążać za policyjnymi zasadami, ale bardzo szybko uczy się na swoich (i cudzych) błędach. Akcja zagęszcza się, gdy ginie jeden z bardzo znanych superbohaterów i życie w mieście zaczyna się coraz bardziej gmatwać. Z każdym kolejnym odcinkiem dają o sobie znać dawne zwady, wrogowie, koszmary i pytania - na przykład o to, czym jest inność (nie tylko w kwestii posiadania super mocy).

Tym, co napędza Powers jest naprawdę ciekawy sposób kreacji postaci i trafny dobór aktorów. Oprócz Walkera, na czołówkę wysuwają się bestialska sylwetka Wolfe’a (Eddie Izzard) oraz zagadkowy Johnny Royale (Noah Taylor). Obraz pierwszego budowany jest od odcinka pilotażowego, ale on sam pojawia się dopiero później - na tyle późno, że mamy już o nim wyrobione zdanie. Ale pozory mogą mylić - nawet bardzo. Natomiast Johnny Royale to postać, którą od samego początku trudno rozgryźć. Najpierw może wydawać się zimnym złoczyńcą, po chwili zaczynamy wierzyć mu na słowo i po prostu lubić, po czym znowu mamy wątpliwości. Na tym oczywiście nie kończy się “ta ciekawsza” część obsady, ale po sześciu odcinkach (z dziesięciu) część dopiero zaczyna się rozkręcać.

powerspic1

Pod względem produkcyjnym jest całkiem dobrze. To w końcu serial o superbohaterach, więc efekty specjalne są tutaj na porządku dziennym. Mam jednak pewne zastrzeżenia do swoistej sterylności w scenografii. Chociaż wiele scen dzieje się w jakichś opuszczonych budynkach lub na brudnych ulicach miasta, tło zawsze wydaje się w pewien sposób sztuczne. Niby wszędzie przewijają się śmieci, graffiti lub krew, ale mam ciągłe wrażenie, że to wszystko to po prostu makieta. Do tego w wielu brutalniejszych scenach krew wydaje się dodana na siłę. Nie mam nic przeciwko dużej ilości krwi, ale w Powers efekty specjalne z udziałem krwi są zbyt sztuczne i nieco przesadzone. Często widzimy po prostu tryskającą ciecz zza kadru, w którym dzieje się akcja. Wygląda to tak, jakby ktoś energicznie wyciskał podziurawioną butelkę ze sztuczną krwią ochlapując wszystko w promieniu trzech metrów. Nie takich efektów się spodziewałem.

Zauważyłem także, że seans mogą utrudniać ustawienia oszczędzania energii konsoli. Przez to, że mój kontroler automatycznie wyłącza się po określonym czasie nieaktywności, musiałem w połowie odcinka budzić go, by oglądać dalej. Można tę opcję zmienić lub wyłączyć w ustawieniach konsoli, ale moim zdaniem uruchamiając aplikację do oglądania TV, seriali lub filmów, w ogóle nie powinno być potrzeby utrzymywania włączonego kontrolera.

Serial dostępny jest tylko z napisami w języku angielskim - o polskiej wersji nic jeszcze nie wiadomo. Nie jestem też pewny, w jaki sposób przetłumaczono by słowo Powers, które w serialu pada bardzo często, ale prawie za każdym razem kontekst i znaczenie są nieco inne. Nie mniej jednak mam nadzieję, że polska wersja pojawi się, być może wraz z wypuszczeniem aplikacji Powers na PlayStation 3 i PlayStation Vita.

Powers ogląda się bez większych zgrzytów. Dość nienaturalne efekty specjalne (jeżeli można w ogóle tak powiedzieć) trochę psują końcowy efekt estetyczny. Jednak podstawą każdego serialu są bohaterowie, a Ci wypadają naprawdę interesująco. I nawet jeżeli niektórzy wydają się lekko przerysowani, to żaden nie jest w 100 procentach tym, za kogo go uważamy. Fabuła nie od razu wchodzi na wysokie obroty, jednak z każdym kolejnym odcinkiem Powers coraz bardziej mnie do siebie przekonuje.

Seria wystartowała w Polsce 11 marca, kiedy to udostępnione zostały od razu trzy odcinki. Kolejne będą pojawiać się raz w tygodniu, w każdy wtorek, aż do zakończenia sezonu 28 kwietnia.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Toy Story 4 — coś się kończy, coś się zaczyna

Oglądając Toy Story 4 popłakałem się — jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Ta seria towarzyszy mi od zawsze, widziałem poprzednie części dziesiątki, jeśli nie setki razy. I po prostu się popłakałem. Znowu! Świetny film ze wspaniałą i niełatwą opowieścią o tym, co jest ważne w życiu — a dla każdego z nas ważne może być […]

JOKER - przekrój psychicznie chorego człowieka

Niemożliwe z jaką gracją przedstawia ten film postać Jokera. Jako origin story nie zawodzi pod żadnym względem, a przy tym idzie swoją własną ścieżką. Najbardziej niesamowite jest dla mnie to, że chyba nikt nigdy nie przedstawił Jokera w tak prawdziwy sposób. Nie jest przerysowany, bo to tylko (i aż) chory człowiek pchnięty w przepaść z […]

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]