JackGraal.com header

Medal of Honor (singleplayer) - ten trochę mniej przerysowany shooter

Jack Graal
16 grudnia 2010
skomentuj

Jaki jest przepis na grę FPS w dzisiejszych czasach? Wymieszać wszystko co dobre z innych produkcji i dodać szczyptę własnej inwencji. Taki właśnie jest Medal of Honor.

Fabuła w najnowszym MoH ukazuje konflikt zbrojny w Afganistanie w roku 2002. EA zerwało z pierwszą i drugą wojną światową, co nadało serii pewnej świeżości. Sama historia przedstawia perypetie Rangersów i grupy Tier 1. Wygląda znajomo? Motyw zaczerpnięty oczywiście z Call of Duty, ale jednak inaczej przedstawiony. Fabuła obejmuje wydarzenia w mniejszej skali, co pozwala zżyć się z postacią prowadzoną przez gracza i jego zespołem. Misje są poprzedzane cutscenkami, które określają sytuację naszą i naszych kolegów. Widzimy na przykład dyskusje dowódcy, który siedzi na czterech literach za biurkiem w USA z dowódcą niższej rangi na miejscu w Afganistanie. Ten pierwszy uważa żołnierzy za mięso i nie ma wglądu na sytuację, przez co jego rozkazy wydają się często bezsensowne. Jednakże nie jest to głupie wysłuchiwanie tychże rozkazów, ale o tym warto się samemu przekonać. Jakiekolwiek braki fabularne rekompensuje świetne zakończenie, a zaraz po nim krótki filmik, który sugeruje, że powstanie kolejna część.

MOH-2010 (1)

Grafika i technologia wykorzystana w Medal of Honor to krzyżówka dominujących strzelanin FPP na rynku. Na przykład widoki i krajobrazy są równie zdumiewające co w Bad Company 2, natomiast interface i sterowanie mocno przypomina Call of Duty. System zniszczeń terenu bazuje na tym z produkcji studia DICE. Dzięki temu chowając się za większość zasłon, po pewnym czasie w wyniku ostrzału kruszą się i przestają spełniać swoje zadanie. Nowością jest możliwość wychylania się zza przeszkód terenowych, skał i budynków. Działa to trochę na zasadzie zastosowanej w drugiej części Call of Juarez, jednak kamera nie „przylepia” się do osłony, ponieważ o tym decyduje gracz za pomocą odpowiedzialnego za to przycisku i analoga. Od strony dźwiękowej jest nieźle,  jednak zaimplementowane odgłosy broni mogłyby być lepsze.

Chociaż gra jest krótka, misje są dość mocno zróżnicowane. Mamy sterowanie śmigłowcem, zrzucanie bomb, świetne misje snajperskie, poruszanie się na quadach, zabijanie po cichu w misjach skradankowych oraz brodatego Dusty'ego. Przez całą grę nie czułem ogólnego znużenia, pomimo że, grałem na najwyższym poziomie trudności i niejednokrotnie musiałem powtarzać trudniejsze momenty. Sztuczna inteligencja nie jest idealna, ale wystarczająco dobrze radzi sobie z bronią, żeby wykorzystać błędy gracza.

MOH-2010 (2)

Całość wystarczyła na dwa wieczory, ale jestem pewny, że kiedyś znowu zaprzyjaźnię się z tą produkcją. Zabawę przedłuża tryb Tier 1, który pozwala na wykonywanie misji z kampanii z ograniczeniem czasowym i trudniejszymi wrogami. Wszystko uzupełniają trofea, które (nie)stety bez problemu można wbić przy pierwszym podejściu do gry - mowa oczywiście o tych dotyczących trybu singleplayer, chociaż trofea online też nie są wyjątkowo skomplikowane czy pracochłonne.

Medal of Honor jest na tyle dobrą grą, żeby polecić ją każdemu fanowi FPS. Jednak jeżeli ktoś nie miał wiele styczności z tym gatunkiem, lepiej zacząć od konkurencyjnych produktów. Gra jest krótka, ale jej fabuła wciąga i nie jest tak przerysowana jak ostatnie dzieło Infinity Ward.

Grę w wersji na konsolę PlayStation 3 dostarczył wydawca

Dość krótka, ale znacznie mniej przerysowana niż konkurencyjne tytuły.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Toy Story 4 — coś się kończy, coś się zaczyna

Oglądając Toy Story 4 popłakałem się — jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Ta seria towarzyszy mi od zawsze, widziałem poprzednie części dziesiątki, jeśli nie setki razy. I po prostu się popłakałem. Znowu! Świetny film ze wspaniałą i niełatwą opowieścią o tym, co jest ważne w życiu — a dla każdego z nas ważne może być […]

JOKER - przekrój psychicznie chorego człowieka

Niemożliwe z jaką gracją przedstawia ten film postać Jokera. Jako origin story nie zawodzi pod żadnym względem, a przy tym idzie swoją własną ścieżką. Najbardziej niesamowite jest dla mnie to, że chyba nikt nigdy nie przedstawił Jokera w tak prawdziwy sposób. Nie jest przerysowany, bo to tylko (i aż) chory człowiek pchnięty w przepaść z […]

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]