JackGraal.com header
2 października 2018

Marvel’s Spider-Man — nowa jakość wśród gier o superbohaterach

Jack Graal
Skomentuj 

Nowe przygody Człowieka-Pająka na PS4 podnoszą poprzeczkę dla innych gier z otwartym światem. Spoglądając na ostatnie 20 lat, gier z Człowiekiem-pająkiem w roli głównej pojawiło się naprawdę wiele. Jednak dopiero teraz udało się zamknąć w jednej produkcji wszystko, co czyni tego bohatera i jego świat tak atrakcyjnymi.

Gra jest dostępna wyłącznie na konsolę PlayStation 4. Czy ograniczenie się do jednej platformy było dobrym pomysłem? Być może właśnie dzięki temu możliwe było wyprodukowanie tak bardzo trafionego produktu. Twórcy sami przyznali, że końcowy efekt był możliwy głównie dzięki otwartości SONY nawet na radykalne zmiany w projekcie.

Na deskach Nowego Jorku

Spider-Man nie byłby tak spektakularny bez sceny, na której występuje. Nowy Jork przedstawiony w grze ma niezwykły urok. Spider-Man po zejściu na ulicę może wejść w interakcję z przechodniami, na przykład witając się z nimi. A zaglądając w okna mieszkań, można zauważyć, że nie są to tekstury nałożone na budynek — w środku rzeczywiście jest przestrzeń. Co prawda jest to przestrzeń bardzo uproszczona (mocno spłaszczone meble), ale dzięki temu podczas poruszania się po mieście nie ma poczucia, że budynki to tylko wielkie, bezduszne klocki. Natomiast w przypadku przestępstw (takich jak rabunek sklepu) twórcy poszli o krok dalej — możliwe jest wejście do takiego przybytku i pokonanie przeciwników w środku, a wszystko to przedstawione jest z perspektywy przypominającej widok na domek dla lalek. Bardzo prosty, ale efektywny zabieg pozwalający na uzyskanie dodatkowej głębi rozgrywki.

Marvel's Spider-Man

Po ukończeniu gry pojawia się możliwość dowolnej zmiany pory dnia.

Jednak sednem rozgrywki każdej grze o Spider-Manie była wolność poruszania się — i w tym wypadku nie jest inaczej. Różnica jest jednak taka, że po raz pierwszy otrzymaliśmy system przemierzania przestrzeni między budynkami, który nie idzie na żadne kompromisy. Zadbano naprawdę o każdy szczegół! Aby móc się huśtać sieć musi mieć możliwość przyczepienia się do jakiegoś budynku lub obiektu. Do tego animacje głównego bohatera dostosowane są do danej przeszkody, więc inaczej będzie się poruszać po przeszklonym wieżowcu, a inaczej po budynku mieszkalnym ze schodami przeciwpożarowymi. Każda sekunda spędzona na pajęczynie wygląda jak żywcem wyjęta z filmu — i co najważniejsze — przynosi hektolitry radości oraz totalną wolność. Właśnie o takim czymś marzyłem od dawna!

Marvel's Spider-Man

Samowystarczalny pajęczy ekosystem

Przedstawiona w grze historia jest niespotykanie samowystarczalna — nie ma poczucia, że czegoś tutaj zabrakło. Dzięki temu wszyscy fani Człowieka-Pająka będą zadowoleni z zawartości, jaką oferuje ten tytuł. Fabuła jest pełna humoru, a miejscami zaskakuje — zwłaszcza dbałością o szczegóły i przemyślanym dramatyzmem. Bohaterowie drugoplanowi — w tym przeciwnicy Spider-Mana — nie są zwykłymi narzędziami będącymi pustą ramą dla głównej narracji. Mają swoje własne motywacje, które można zrozumieć lub wręcz przyznać im rację. Podczas rozgrywki przejmujemy nawet kontrolę nad dwójką bohaterów drugoplanowych, którzy pomimo braku super mocy radzą sobie całkiem dobrze — a przy okazji wprowadzają chwilę przerwy od huśtania się po mieście i przylepiania przeciwników do powierzchni płaskich.

Marvel's Spider-Man

W grze dostępny jest także tryb fotograficzny, który działa nawet podczas scenek przerywnikowych — oczywiście z pewnymi ograniczeniami.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie płynność, z jaką gracz wciągany jest w to, co dzieje się na ekranie. Siła nowego Spider-Mana leży w przemyślanym rozproszeniu zadań oraz możliwych do podjęcia przez gracza działań po całym mieście. Mimo to — nawet podczas wykonywania zadań pobocznych, wyzwań, czy po prostu huśtając się między budynkami — jesteśmy ciągle w centrum wydarzeń głównej linii fabularnej. Telefon głównego bohatera praktycznie co chwila dzwoni w nowej sprawie. Do tego w przypadku przerwania rozmowy jest ona po chwili w kulturalny sposób kontynuowana, co tylko pogłębia poczucie immersji i identyfikacji z głównym bohaterem.

W trakcie tych kilkunastu godzin rozgrywki ani przez chwilę nie miałem poczucia, że fabuła jest w jakiś sztuczny sposób pchana do przodu. A pomimo wolności poruszania się po całym mieście, nie było momentu, w którym gra pozwalałaby zapomnieć o głównym wątku fabularnym. Wszystko się ładnie zazębia i bardzo mocno przypomina rzeczywistość, w której przeplata się praca, codzienne obowiązki, przyjemności i chwile zadumy przerywane przez zgłaszane w systemie policyjnym przestępstwa w toku. A jeżeli jesteśmy zbyt zajęci i nie odpowiemy na wezwanie do przestępstwa — usłyszymy w radio zgłoszenia osób oburzonych brakiem pomocy ze strony Spider-Mana, pomimo że widziały go w okolicy.

Takich smaczków jest całe mnóstwo i tutaj należą się po prostu słowa uznania, bo po prostu stopień dbałości o szczegóły jest masakrycznie wysoki. Właśnie dlatego nowemu Spider-Manowi uchodzi na sucho zrzucenie na graczy zadań w stylu “znajdź 55 plecaków” czy “zrób zdjęcia znanych miejsc w Nowym Jorku”. Dzięki nim możemy na chwilę oderwać się od jazdy bez trzymanki, jaką jest główny wątek fabularny, a przy okazji otrzymać jakąś nagrodę.

Marvel's Spider-Man

Filmowa choreografia i pełna swoboda

Walka i mechanika poruszania się są ze sobą całkowicie kompatybilne i w każdej chwili możemy oddalić się od przeciwników (pod warunkiem, że nie znajdujemy się w budynku) lub, na przykład, zaskoczyć wszystkich atakiem ze szczytu wieżowca. Każde kolejne wezwanie do przestępstwa wiąże się z przypływem adrenaliny, bo po prostu walka z kolejnymi falami przeciwników się nie nudzi. Co prawda walki z bossami są dość liniowe, niezbyt odkrywcze i pełne sekwencji QTE, ale są niesamowicie satysfakcjonujące i przedstawione z kinowym prawdziwym rozmachem. Do tego animacje i praca kamery są tak płynnie sprzężone ze sobą, że łączenie combosów, gadżetów, zdolności specjalnych i poruszanie się między wrogami wygląda jak zaplanowana przez choreografa sekwencja w filmie. A wszystko to przyozdobione jest takimi szczegółami jak na przykład ślina wystrzeliwująca z ust przeciwników po udanym ciosie Spider-Mana.

Wrogowie zrzuceni z budynków automatycznie przylepiają się do ścian

Spider-Man jest świetnie zoptymalizowany. Co prawda w grze występują ekrany ładowania, ale nie trwają one więcej niż 10 sekund. Do tego poruszając się po Nowym Jorku, nie zaznamy żadnych spowolnień ani kompromisów. Biorąc pod uwagę prędkość, z jaką poruszamy się po mieście — jest to spory wyczyn. Bardzo miłym zaskoczeniem okazała się możliwość zapisania stanu gry nawet w trakcie oglądania filmiku przerywnikowego lub podczas walki.

Natomiast mocno zasmucił mnie fakt, że niemożliwa jest dowolna zmiana języka gry lub chociaż napisów. Niestety język w grze zależny jest od ustawień językowych konsoli. A że nie przepadam za polskim dubbingiem, to byłem zmuszony zmienić język systemu na angielski i grać z angielskimi napisami. Interfejs gry mocno nawiązuje do prostej kolorystyki znanej z klasycznych komiksów. Jedynym mankamentem jest trochę wybrakowana i nieintuicyjna zakładka ze śledzonymi w danym momencie misjami oraz brak możliwość ponownego uruchomienia ukończonych misji i fabularnych zadań pobocznych.

Marvel's Spider-Man

Wykreowany świat, mechanika rozgrywki i fabuła w Marvel’s Spider-Man zostały tak ze sobą zgrane, by móc wycisnąć z tej synergii jak najwięcej jakości. Natomiast wydawać by się mogło, że wszystko, co odstawało lub nie było wystarczająco dobre podczas produkcji gry — musiało zostać całkowicie wycięte albo na tyle ulepszone, by dorównać do ogólnego poziomu jakości. Dzięki temu posiadacze PlayStation 4 otrzymali tytuł, który jest po prostu świetnie zbalansowaną odpowiedzią na modlitwy fanów Spider-Mana.

5 stars

Od mechaniki rozgrywki, przez fabułę i Nowy Jork, aż po nieziemsko płynny sposób poruszania się po świecie gry — Marvel’s Spider-Man wyznacza nowe standardy dla gier o superbohaterach.

Zobacz, gdzie najtaniej kupisz Marvel's Spider-Man na PS4

NAJNOWSZE WPISY

25 czerwca 2019
A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

7 marca 2019
God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]

20 lutego 2019
Call of Cthulhu — do szaleństwa jeden krok

Cieszę się, że obecny nurt tworzenia gier nastawionych wyłącznie na rozgrywkę sieciową nie przyćmił produkcji gier przeznaczonych tylko dla pojedynczego gracza. Premiery takich gier jak najnowszy God of War, Marvel’s Spider-Man czy Kingdom Come: Deliverance utwierdzają mnie w przekonaniu, że to tylko taka chwilowa moda, a miłośnicy historii z krwi i kości nie mają się […]

10 lutego 2019
FIFA 19 — zaskakująco przyjemna historia kopania piłki

Nie jestem jakimś wielkim fanem gier piłkarskich ani tym bardziej gier sportowych. Są dla mnie zbyt powtarzalne i brakuje mi w nich jakiegoś większego, trwałego celu. Lubię rozegrać sobie czasami jeden meczyk albo dać się z kretesem pokonać na jakiejś imprezie. Dlatego, gdy na horyzoncie ukazała się FIFA 19 — podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. […]

5 grudnia 2018
PlayStation Classic — minimalistyczna droga do nostalgii

Jesteśmy świeżo po premierze najnowszej konsoli PlayStation Classic, czyli zminiaturyzowanej wersji pierwowzoru z 1994 roku. Czy warto udać się w podróż do przeszłości? Nowy sprzęt z logo PlayStation wygląda kropka w kropkę jak pierwowzór, ale jest oczywiście znacznie lżejszy (170 gram) i o 45% mniejszy (149 mm x 33 mm x 105 mm). W zestawie […]

1 grudnia 2018
Jak magiczny przełącznik zmienił "PS4" w PS4

Opowieść o tym, jak 5 lat temu – po kupnie PlayStation 4 w dniu jej premiery – uzyskałem najlepszy możliwy obraz na moim telewizorze. Z pomocą jednej, małej opcji... Byłem w szoku! Podłączam konsolę do telewizora odpuszczając na razie zabawę z kinem domowym - analogowy zestaw niestety bez przejściówek nie pójdzie. Kilkadziesiąt minut zabawy z interfejsem, […]

searchchevron-uptwittercomments-oinstagramfacebook-official