JackGraal.com header

Jak magiczny przełącznik zmienił "PS4" w PS4

Jack Graal
1 grudnia 2018
Skomentuj
Comments

Opowieść o tym, jak 5 lat temu – po kupnie PS4 w dniu jej premiery – uzyskałem najlepszy możliwy obraz na moim telewizorze. Z pomocą jednej, małej opcji...

Byłem w szoku! Podłączam konsolę PlayStation 4 do telewizora odpuszczając na razie zabawę z kinem domowym - analogowy zestaw niestety bez przejściówek nie pójdzie. Kilkadziesiąt minut zabawy z interfejsem, funkcjami głosowymi, łączeniem Facebooka/Twittera z moim kontem PlayStation Network oraz macaniem nowego pada mija jak w oka mgnieniu. W końcu odpalam po kolei dwie gry dołączone do zestawu - Assassin’s Creed IV: Black Flag oraz Killzone: Shadow Fall.

Przeczytaj więcej na temat optymalnych ustawień obrazu TV

Jak magiczny przełącznik zmienił "PS4" w PS4 1

Czwarta (szósta? siódma?) odsłona flagowej serii od Ubisoftu zaatakowała mnie bardzo płynną rozgrywką i zaawansowanymi efektami cząsteczkowymi. Miałem wcześniej przyjemność grania w wersję na PlayStation 3 (nieco gorzej zoptymalizowana i widocznie brzydsza) oraz PC. Jak się okazało, wersja na PS4 wydaje się praktycznie tak samo dopracowana, jak na blaszakach.

Niestety moja historia nie była od razu taka kolorowa. Wszystko za sprawą pewnej opcji dostępnej w ustawieniach mojego telewizora, która lekko kanciasty, średniej jakości obraz w Full HD zmieniała na prawdziwą dzikość pikseli. Jednak zanim odkryłem ten magiczny przełącznik, zdążyłem ukończyć trzy rozdziały w krainie piratów, całą kampanię singleplayer w Killzone: Shadow Fall oraz zagrać w kilkaset gier na PS3.

Killzone Shadow fall screenshot
Killzone: Shadow Fall

Pewnego sobotniego ranka, gdy rabowałem hiszpańskie statki, poczułem nagłą chęć grzebania w opcjach konsoli, by znaleźć sposób na połączenie wspomnianego wcześniej kina domowego. Pech chciał, że nie znalazłem żadnego rozwiązania wykorzystującego dostępne pod ręką kable. Skoro jednak wziąłem się za ustawienia, zająłem się również obrazem. Za namową mniej lub bardziej anonimowych internautów zmieniłem opcje odpowiedzialne za zakres bieli i czerni na odpowiednie i... to tyle. PS4 nie oferuje w tej kwestii zbyt wielu możliwości.

Najważniejszy okazał się mój telewizor

Wiele razy bawiłem się ustawieniami i zmieniałem przeróżne opcje w celu otrzymania najlepszego możliwego efektu. Nie zdziwiłbym się jednak, gdybym po dłuższej abstynencji od obcowania z konsolą stwierdził, że źle skalibrowany obraz wcale nie wydaje się brzydki, jest wręcz ładny. Tym bardziej, że instrukcja obsługi do tego modelu telewizora ogranicza się w głównej mierze do montażu oraz funkcji ograniczeń rodzicielskich.

opcje ps4 tv

Przeskakując pomiędzy ustawieniami obrazu natknąłem się na HDMI Mode ustawiony na opcję Video. I w tym momencie stała się magia - druga opcja nazwana po prostu Graphic okazała się wyjątkowa. Odpalony w tle Assassin’s Creed IV: Black Flag z (już wtedy) bardzo ładnej gry stał się ostrym jak brzytwa jednym wielkim wodotryskiem.

Przełączałem się pomiędzy obiema opcjami obserwując z niedowierzaniem wszystkie zachodzące zmiany jeszcze przez kilka minut. Potem odpaliłem Killzone: Shadow Fall - ten sam efekt. Ba, nawet interface PS4 zrobił się jakiś taki wyraźniejszy. A to wszystko dzięki jednej opcji. Wujek Google nie miał zbyt wiele do powiedzenia na temat tego trybu.

Wywnioskowałem, że jest tożsamy z tak zwanym PC Mode obecnym w większości telewizorów, który pozwala na lepsze wykorzystanie ekranu jako monitor komputerowy. Trzeba jednak pamiętać, że tryb Graphic/PC/Komputer blokuje większość funkcji telewizora dotyczących upiększania obrazu (Pixel Plus HD itp.) oraz ustawia stałe 60 Hz, uniemożliwiając korzystanie z funkcji 3D.

Efekt jednej, prostej opcji

Jak się później okazało, jeszcze lepszy efekt można uzyskać, jeżeli telewizor pozwala manualnie ustawić ostrość. Wystarczy na suwaku zjechać do najniższego możliwego ustawienia (u mnie to było po prostu 0) i boom, obraz paradoksalnie staje się ostry jak brzytwa i piękny. Do tego ustawienia ostrości nie wpływają na inne funkcje telewizora, jak to ma miejsce w przypadku opisanej akapit wyżej zmiany tryby wyświetlania.

Innymi słowy, za całe zamieszanie i "biedną" jakość obrazu odpowiada dość niepozorna opcja ostrości, którą trzeba po prostu ustawić na minimum. Opcja ta przydaje się tylko i wyłącznie w przypadku wyświetlania obrazu analogowego. Przy sygnałach cyfrowych (czyli telewizji cyfrowej i urządzeń podłączanych do TV za pomocą np. HDMI czy DVI) ostrość powinna być ustawiona na najniższą możliwą wartość.

Assassin’s Creed IV: Black Flag screenshot

Z uśmiechem na twarzy i padem w ręce uruchomiłem mój stary chlebak (PS3), by sprawdzić, czy efekt będzie podobny. W prawdzie nie jest tak piorunujący jak w przypadku młodszej siostry, ale ewidentnie obraz wydaje się gładszy, a tekstury wyraźniejsze. Prawdopodobnie gdzieś w ciągu tych lat użytkowania PS3 miałem tę magiczną opcję włączoną, ale widocznie w danej konfiguracji nie dawała tak wyraźnych efektów. Tylko metoda prób i błędów mogła doprowadzić do ostatecznego odkrycia zastosowania tego magicznego przełącznika.

Podwójny szok po zakupie PS4

Takim oto sposobem po zakupie PlayStation 4 dwa razy przeżyłem szok technologiczny, bardzo przyjemny szok. Szok na tyle duży, że z jeszcze większym zapałem zabiorę się za moją kupkę wstydu z PlayStation 3, która z dnia na dzień zrobiła się bardziej jędrna i miła w dotyku. Do tego telewizor zagwarantował sobie kolejny rok lub dwa bezstresowego goszczenia w moim salonie gier.

Killzone Shadow fall screenshot

Nie wiem, czy opcja zmiany ostrości lub zmiany trybu wyświetlania okażą się równie owocnym rozwiązaniem w Twoim odbiorniku telewizyjnym. Wiedz jednak, że warto poświęcić chwilę albo dwie na dobre poznanie nowego sprzętu, bo rzadko kiedy wszystko od razu działa tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Czasami po prostu nie mamy pojęcia, że coś może działać lepiej.

Jeżeli pomogłem – podziel się tym tekstem ze znajomymi na Facebooku lub Twitterze.

Będę wdzięczny 🙂

KOMENTARZE

NAJNOWSZE WPISY

Xbox Cloud Gaming - granie w chmurze zamiast na konsoli? Czy to działa?

Po tygodniu hardcorowego testowania xCloud (granie w chmurze w ramach Xbox Game Pass Ultimate) muszę przyznać, że stabilność tego rozwiązania przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Mogę stwierdzić, że granie w chmurze jest pełnoprawną alternatywą dla grania na konsoli. I mówię to ja, zagorzały konsolowiec zadomowiony na dobre na PlayStation 😀 Jakiś czas temu nie byłem skłonny […]

Cry Macho – Clint, co poszło nie tak?

Do seansu najnowszego filmu Clinta Eastwooda usiadłem z pełnym przekonaniem, że czeka mnie co najmniej dobra opowieść w typowym dla tego reżysera wydaniu. Niestety srogo się przeliczyłem. Bardzo srogo. Niby mamy tutaj opowieść o honorze. O poczuciu powinności. O odnajdywaniu swojego miejsca na świecie. Ale to jest po prostu zły film. Gra aktorska to jakiś […]

Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – brakujące ogniwo legendy

Jeżeli to twoja pierwsza przygoda z serią Metal Gear Solid - go for it! Metal Gear Solid V: The Phantom Pain to niezwykle satysfakcjonująca historia, będąca brakującym ogniwem całej serii. Nawet jeżeli momentami wydaje się, że czegoś brakuje.  Fabuła opowiadana jest trochę “łatwiej” w porównaniu z poprzednimi odsłonami serii. Mam tu na myśli brak prawie […]

Najlepsze ustawienia obrazu TV dla PS5 i innych konsol do gier

Masz nowy telewizor? A może konsolę? Albo po prostu chcesz sprawdzić jak uzyskać najlepsze ustawienia obrazu TV i czy na pewno wyciskasz ze swojego audiowizualnego sprzętu tyle, ile się da? Postaram się przedstawić kilka prostych zmian ustawień (dostępnych w prawie każdym telewizorze), a mających naprawdę duży wpływ na doznania i jakość obrazu. OSTROŚĆ Jeżeli w […]

Watch Dogs Legion – “Na śliskim bruku w Londynie“

Wyobraźcie sobie grę, w której głównym bohaterem sterowanym przez gracza może być praktycznie dowolna osoba spotkana w ogromnym, otwartym świecie. To właśnie gwóźdź programu, jeśli chodzi o Watch Dogs Legion. I trzeba przyznać, że akurat ten element został stworzony dokładnie tak, jak można było sobie to wyobrazić.  Nawet motywacja osób, które dołączają do naszego ruchu […]

We Happy Few – czy emocje są potrzebne do szczęścia?

Jestem z tych graczy, którzy gry survivalowe omijają zwykle szerokim łukiem i być może dlatego tak długo zwlekałem z zapoznaniem się z We Happy Few. Ostatecznie mój instynkt gracza szepnąl mi do uszka: "Musisz w końcu w to zagrać! Podobno wieje tam Bioshockiem – nie tylko w kwestii stylu graficznego…". Więc chociaż obecne w tej […]

Sukcesja – rodzinny makiawelizm

Walka o władzę, podchody i srogi kapitalizm to tylko niektóre z elementów, które w ponury, ale zarazem wybitnie zabawny sposób pokazują absurdalne perypetie rodziny Royów. Do tego obsada została dobrana tak dobrze, że niektórych bohaterów mam ochotę udusić gołymi rękami, ale tak nie do końca, bo jednak chcę zobaczyć co się będzie działo dalej. Serial […]

Zanim zaplanujesz realizację projektu

Najważniejszą zasadą jest, by zawsze zaczynać od procesu planowania projektów. Musisz wiedzieć, co konkretnie chcesz osiągnąć.  Wiadomo, zapisywanie codziennych, powtarzalnych zadań takich jak “odebrać paczkę z paczkomatu” lub “zapłacić składkę ZUS” są potrzebne. Ba, pomimo ich banalności, pozwalają Twojemu mózgowi odpocząć, a nie pracować jako archiwum wszystkich dostępnych informacji – co jest podstawą systemu GTD. […]

Malcolm & Marie – miłosna wojna z Hollywood w tle

Niewinny film o tym jak pewien pan (John David Washington) chce uczcić sukces ze swoją panią (Zendaya). To, co widzimy, chwilami kręci się w sąsiedztwie pretensjonalności, ale obiera kompletnie inny kurs w najmniej spodziewanych momentach. Trzyma w niepowtarzalnym napięciu i co rusz zaskakuje. Tylko dwoje aktorów, a wydaje się tłoczno. Akcja gęstsza niż w Johnie […]

We. The Revolution – gilotyna albo śmierć!