JackGraal.com header

Deus Ex: Human Revolution - niepokojąco-ekscytująca wizja przyszłości

Jack Graal
17 sierpnia 2012
skomentuj

Nowy Deus Ex to powrót do korzeni serii za pomocą współczesnych rozwiązań. Niech się jednak nie martwią gracze, którzy w dwie pierwsze odsłony nie mieli okazji zagrać - akcja Human Revolution dzieje się 25 lat przed wydarzeniami z jedynki, a dokładnie w 2027 roku. Przyszłość nie tak odległa i biorąc pod uwagę rozwój medycyny, biotechnologii i wszelakich wynalazków elektronicznych istnieje prawdopodobieństwo, że przesłanie Deus Ex: Human Revolution okaże się w dużej części prawdą. I to jest właśnie siła tego tytułu - po napisach końcowych gracz analizuje jeszcze przez długi czas “a co by było gdyby...”.

deus-ex-hr-3

Fabularnie Deus Ex wymiata i główny wątek to poziom Wiedźmina 2, z tą jednak różnicą, że przygody Adama Jensena wystarczą na kilka godzin więcej niż dzieło studia CD Projekt RED. Do tego dochodzi 5-godzinny dodatek Brakujące Ogniwo, który trzyma poziom podstawki i jest naprawdę wart swojej ceny. Gracz ma wpływ na to co dzieje się na ekranie i chociaż kolejność misji jest dość liniowa, a wybór jednego z czterech zakończeń następuje praktycznie przed samymi napisami końcowymi, to przy drugim podejściu bawimy się równie dobrze. Zwłaszcza wtedy, gdy przemierzając kolejne lokacje poświęcimy chwilę czasu, by przeczytać leżące na lewo i prawo ebooki i palmtopy albo włamywać się do komputerów i czytać prywatną korespondencję mniej lub bardziej ważnych postaci ze świata gry. Świetnie prezentuje się też system dialogów, który można urozmaicić specjalnym wszczepem analizującym osobowość rozmówcy.

Adam Jensen to były policjant, który zostaje zatrudniony jako szef ochrony w siedzibie firmy zajmującej się implantami i ulepszaniem ludzi. Podczas wtargnięcia grupy bliżej niezidentyfikowanych terrorystów w niemiły sposób zostaje poważnie ranny. Jedynym ratunkiem jest wymiana jego kończyn na implanty i wszczepienie czego się tylko da w korpus i głowę głównego bohatera. Tak przynajmniej postanowił jego szef. Ulepszony Adam po sześciomiesięcznej kuracji wraca do pracy i próbuje poznać odpowiedzi na dręczące go pytania. Ogólnie główny bohater tej gry prezentuje podobny poziom zajebistości co Max Payne, Snake czy Riddick, z tą różnicą, że Deus Ex to w dużej mierze RPG, więc gracz w pewien sposób sam kreuje to, jakim człowiekiem jest Adam.

deus-ex-hr-6

Co poza tym? Hmm..na pewno wspaniałe zbalansowanie rozgrywki. W Deus Exie to gracz decyduje jak przejdzie daną misję. Może po prostu wyciągnąć jakąś giwerę i pruć do wszystkiego co się rusza, albo pobawić się w prawdziwego ninja. Równie dobrze można pozostać pacyfistą i zabijać tylko bossów, albo szlachtować wszystkich po drodze specjalnymi ostrzami zamontowanymi w implantach przedramienia głównego bohatera. I wszystko to działa i perfekcyjnie współgra ze sobą. Nic nie jest ani za łatwe, ani za trudne.Mapy są tak bardzo rozbudowane, że do każdego celu wskazywanego w danej chwili na GPS można dotrzeć kilkoma drogami. W grze są dwie “duże” lokacje, które pełnią rolę otwartego świata pomiędzy misjami. Znaleźć w nich można zadania poboczne, trochę ukrytych lokacji i mnóstwo meneli i prostytutek kręcących się na ulicach.

Do tego dochodzi bardzo przemyślana mini gra podczas hakowania, w której przed przystąpieniem do akcji warto się chwilę zastanowić. Nie wiem jak tego dokonano, ale każdy aspekt rozgrywki wydaje się tak zbalansowany, by gra nie pozostawiała na twarzach graczy frustracji, czy zażenowania. Pod tym względem jest po prostu doskonała. Nie można się też przyczepić do poziomu Sztucznej Inteligencji, ponieważ przeciwnicy próbują zajść gracza od flanki, chowają się za osłonami, włączają alarm, czy biegną po kolegów. Niemniej jednak dość łatwo się do nich zakraść. No i bardzo ważna rzecz, czyli możliwość zapisu stanu gry w dosłownie każdej chwili, nawet podczas walki z bossem.

deus-ex-hr-2

Deus Ex to również po części gra RPG, więc nie mogło zabraknąć drzewka rozwoju. Do ulepszania wszczepów potrzebne są zestawy Praxis, które odblokowują nieaktywne możliwości implantów. Można je znaleźć, kupić lub otrzymać za wykonane zadanie, czy kolejny poziom doświadczenia. Adam może nosić tyle pukawek i innych zabawek (których generalnie jest mało) na ile dobrze upcha je w prostokątnym ekwipunku, który za pomocą jednego z wszczepów można ulepszyć. Trzeba tam także zmieścić batony energetyczne, piwo i inne przedmioty, których codziennie używa każdy superkozak.

Graficznie nowy Deux Ex to wysoka półka, ale nie najwyższa. W grze dominuje kolor złoty i czarny, które nadają jej ekskluzywności, a design lokacji (miejscami trochę pustych) utrzymany jest w cyberpunkowym klimat. Wszystko to podtrzymane jest wyjątkową, wpadającą w ucho ambientową muzyką, której naprawdę warto posłuchać. Chyba największą bolączką nowego Deus Exa jest sporadyczny problem z synchronizacją głosów aktorów z ustami postaci oraz około 30 sekundowe loadingi pomiędzy lokacjami w wersjach na konsole. Ale to przecież nic znaczącego...

deus-ex-hr-5

Deus Ex: Human Revolution na pewno na stałe wpisze się w poczet najlepszych gier obecnej generacji i chociaż brak w niej trybu multiplayer, to wielu graczy sięgnie po nią więcej niż jeden raz. Odnajdą się w niej nie tylko maniacy skradanek, strzelanek, czy gier RPG, ale również osoby lubiące po prostu świetnie opowiedzianą historię. Jednym słowem - kupujcie!

Wyjątkowy klimat, świetny system skradania oraz niepokojąco-ekscytująca wizja przyszłości.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]

Call of Cthulhu — do szaleństwa jeden krok

Cieszę się, że obecny nurt tworzenia gier nastawionych wyłącznie na rozgrywkę sieciową nie przyćmił produkcji gier przeznaczonych tylko dla pojedynczego gracza. Premiery takich gier jak najnowszy God of War, Marvel’s Spider-Man czy Kingdom Come: Deliverance utwierdzają mnie w przekonaniu, że to tylko taka chwilowa moda, a miłośnicy historii z krwi i kości nie mają się […]

FIFA 19 — zaskakująco przyjemna historia kopania piłki

Nie jestem jakimś wielkim fanem gier piłkarskich ani tym bardziej gier sportowych. Są dla mnie zbyt powtarzalne i brakuje mi w nich jakiegoś większego, trwałego celu. Lubię rozegrać sobie czasami jeden meczyk albo dać się z kretesem pokonać na jakiejś imprezie. Dlatego, gdy na horyzoncie ukazała się FIFA 19 — podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. […]