JackGraal.com header

Call of Juarez: Gunslinger - western opowiedziany inaczej

Jack Graal
5 sierpnia 2013
Skomentuj
Comments

Tym razem wybierzemy się na dziki, ooh jakże dziki zachód - w polskim wykonaniu. Kontynuacja serii Call of Juarez o podtytule Gunslinger to powrót do korzeni po niezbyt udanej wycieczce do współczesności w The Cartel. Tym razem nie jest to ani sequel, ani prequel przygód braci McCall, ponieważ postanowiono przybliżyć sylwetki faktycznych legend Dzikiego Zachodu. Mamy takie sławy jak Billy the Kid, czy Jesse James, którego wygląd mocno inspirowany jest Bradem Pittem, który z kolei grał Jessiego Jamesa w filmie “Zabójstwo Jessiego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda” - swoją drogą polecam, świetny film.

Oczywiście część wydarzeń w grze tylko w pewnym stopniu pokrywa się z faktami historycznymi, a wiele ze spotkanych postaci jest równie fikcyjnych co główny bohater. Ale dzięki nieco zakręconej pierwszoosobowej narracji, która w pewnym stopniu jest zależna od poczynań gracza koniec końców wszystko do siebie pasuje. Całość rozbija się o pomysł znany między innymi z gry Bastion, która właśnie dzięki lektorowi na bieżąco komentującemu wydarzenia na ekranie zdobyła serca milionów graczy. Call of Juarez: Gunslinger korzysta z bardzo podobnej idei, z tą różnicą, że to główny bohater siedząc w knajpie opowiada swoją historię, którą od czasu do czasu dodatkowo koloryzuje lub nawet zmyśla część epizodów. Może się też zdarzyć, że jedna ze słuchających osób postanowi przedstawić własną wersję wydarzeń.

cojg2

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że fabuła jest dość krótka i liniowa, więc kolejne podejście do kampanii jednoosobowej już nas niczym nie zaskoczy - no może poza dwoma możliwymi zakończeniami zależnymi od decyzji podjętej na koniec gry. Niech was to jednak nie zniechęca, ponieważ opowieść jest ciekawa i ma kilka naprawdę dobrze wyreżyserowanych zwrotów akcji, a całość utrzymana jest w soczyście westernowym klimacie.

Gra broni się również jako kowbojski shooter. Znany z poprzednich odsłon serii tryb skupienia ponownie umożliwia wyrżnięcie tuzina wrogów w mgnieniu oka. Dodatkowo dodano umiejętność uchylenia się przed zabójczymi strzałami, pod warunkiem, że odpowiedni pasek został wcześniej zapełniony. Nowością jest podzielone na trzy archetypy drzewko rozwoju, które pozwala na wykupienie ulepszeń, takich jak na przykład spowolnienie przy celowaniu, większe obrażenia z danego typu broni lub ulepszony tryb koncentracji.

Przeczytaj recenzję Call of Juarez: Więzy Krwi

System pojedynków powraca po nieobecności w The Cartel i może nie jest zbyt rewolucyjny, ale na pewno bardziej przejrzysty. Cała rzecz polega na tym, by mieć oko na odległość ręki od rękojeści rewolweru i w tym samym czasie celować do przeciwnika. Można poczekać, aż oponent sięgnie po broń, lub niehonorowo zaatakować przed czasem. Szkoda tylko, że nie można się pojedynkować z innymi graczami. Co ja mówię...w grze w ogóle nie ma trybu multiplayer. Pokuszono się tylko o ranking graczy, którzy zamierzają pokonywać kolejne rekordy szybkości w pokonywaniu map w trybie arcade lub pojedynków.

Oprawa graficzna pod względem stylu artystycznego robi wrażenie. Całość przedstawiona jest w lekko komiksowym wydaniu, łącznie ze statycznymi przerywnikami pomiędzy rozdziałami. A pomimo że świat jest kolorowy i pełen delikatnego efektu cell-shading wszystkie elementy wydają się być bardzo realistyczne. Pod względem dźwiękowym wyróżnia się głos głównego bohatera, szkoda tylko, że nie można tego powiedzieć o jego nogach, które są po prostu niewidoczne, a był to pewnego rodzaju znak rozpoznawczy serii.

cojg1

Techland cofnął się o sto lat, by naprawić błędy współczesności. Gunslinger to porządna gra, która jest trzy razy tańsza od innych porządnych gier. Jedynym poważnym brakiem, jest to, że nie zdecydowano się na tryb multiplayer. Poza tym to wciągająca produkcja, której krótka kampania z ciekawym sposobem narracji zaraża klimatem Dzikiego Zachodu, a dodatkowe tryby będą prawdopodobnie umilać czas wszystkim graczom, którzy czekają na zapowiedź kolejnej odsłony.

Gra wyróżnia się dzięki stylowi graficznemu, obecności postaci historycznych oraz wyjątkowemu sposobowi narracji. Zabrakło tylko trybu sieciowego.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

KOMENTARZE

NAJNOWSZE WPISY

Cry Macho – Clint, co poszło nie tak?

Do seansu najnowszego filmu Clinta Eastwooda usiadłem z pełnym przekonaniem, że czeka mnie co najmniej dobra opowieść w typowym dla tego reżysera wydaniu. Niestety srogo się przeliczyłem. Bardzo srogo. Niby mamy tutaj opowieść o honorze. O poczuciu powinności. O odnajdywaniu swojego miejsca na świecie. Ale to jest po prostu zły film. Gra aktorska to jakiś […]

Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – brakujące ogniwo legendy

Jeżeli to twoja pierwsza przygoda z serią Metal Gear Solid - go for it! Metal Gear Solid V: The Phantom Pain to niezwykle satysfakcjonująca historia, będąca brakującym ogniwem całej serii. Nawet jeżeli momentami wydaje się, że czegoś brakuje.  Fabuła opowiadana jest trochę “łatwiej” w porównaniu z poprzednimi odsłonami serii. Mam tu na myśli brak prawie […]

Najlepsze ustawienia obrazu TV dla PS5 i innych konsol do gier

Masz nowy telewizor? A może konsolę? Albo po prostu chcesz sprawdzić jak uzyskać najlepsze ustawienia obrazu TV i czy na pewno wyciskasz ze swojego audiowizualnego sprzętu tyle, ile się da? Postaram się przedstawić kilka prostych zmian ustawień (dostępnych w prawie każdym telewizorze), a mających naprawdę duży wpływ na doznania i jakość obrazu. OSTROŚĆ Jeżeli w […]

Watch Dogs Legion – “Na śliskim bruku w Londynie“

Wyobraźcie sobie grę, w której głównym bohaterem sterowanym przez gracza może być praktycznie dowolna osoba spotkana w ogromnym, otwartym świecie. To właśnie gwóźdź programu, jeśli chodzi o Watch Dogs Legion. I trzeba przyznać, że akurat ten element został stworzony dokładnie tak, jak można było sobie to wyobrazić.  Nawet motywacja osób, które dołączają do naszego ruchu […]

We Happy Few – czy emocje są potrzebne do szczęścia?

Jestem z tych graczy, którzy gry survivalowe omijają zwykle szerokim łukiem i być może dlatego tak długo zwlekałem z zapoznaniem się z We Happy Few. Ostatecznie mój instynkt gracza szepnąl mi do uszka: "Musisz w końcu w to zagrać! Podobno wieje tam Bioshockiem – nie tylko w kwestii stylu graficznego…". Więc chociaż obecne w tej […]

Sukcesja – rodzinny makiawelizm

Walka o władzę, podchody i srogi kapitalizm to tylko niektóre z elementów, które w ponury, ale zarazem wybitnie zabawny sposób pokazują absurdalne perypetie rodziny Royów. Do tego obsada została dobrana tak dobrze, że niektórych bohaterów mam ochotę udusić gołymi rękami, ale tak nie do końca, bo jednak chcę zobaczyć co się będzie działo dalej. Serial […]

Zanim zaplanujesz realizację projektu

Najważniejszą zasadą jest, by zawsze zaczynać od procesu planowania projektów. Musisz wiedzieć, co konkretnie chcesz osiągnąć.  Wiadomo, zapisywanie codziennych, powtarzalnych zadań takich jak “odebrać paczkę z paczkomatu” lub “zapłacić składkę ZUS” są potrzebne. Ba, pomimo ich banalności, pozwalają Twojemu mózgowi odpocząć, a nie pracować jako archiwum wszystkich dostępnych informacji – co jest podstawą systemu GTD. […]

Malcolm & Marie – miłosna wojna z Hollywood w tle

Niewinny film o tym jak pewien pan (John David Washington) chce uczcić sukces ze swoją panią (Zendaya). To, co widzimy, chwilami kręci się w sąsiedztwie pretensjonalności, ale obiera kompletnie inny kurs w najmniej spodziewanych momentach. Trzyma w niepowtarzalnym napięciu i co rusz zaskakuje. Tylko dwoje aktorów, a wydaje się tłoczno. Akcja gęstsza niż w Johnie […]

We. The Revolution – gilotyna albo śmierć!
PlayStation 5 – ewolucyjny skok w dobrą stronę

Po 7 latach rządów PS4, pora na zmianę warty. Czy PlayStation 5 zdoła powtórzyć sukces swojej poprzedniczki? Na ten moment pierwsze co nasuwa się na samą myśl o PS5, jest brak dostępności tej konsoli w sklepach. Nawet teraz, na dwa miesiące po polskiej premierze, zakup graniczy z cudem. Winą można obarczyć COVID-19, skalperów, ale, bądź […]