JackGraal.com header

Assassins's Creed: Brotherhood - wrażenia z wersji beta

Jack Graal
6 listopada 2010
skomentuj

Zacznę może od tego, że jestem zakochany w serii Assassin's Creed. Już pierwsza część, chociaż uważana za słabszą, miała to coś, a nawet trochę więcej. Tak naprawdę, można było przyczepić się tylko do ułożenia zadań i monotonności. Cała reszta, czyli gameplay, fabuła, grafika, dźwięk i klimat, że tak powiem „ryły beton”. Dwa lata później ukazała się wyśmienita część druga, czyli przygody Ezio Auditore da Firenze, włoskie klimaty renesansu, piękna architektura i brak monotonności. Gra poprawiała wszystkie błędy poprzedniczki i tyle tylko napiszę w tej kwestii.

Mamy październik 2010 roku, 27 września ukazuje się wersja beta dla posiadaczy Playstation Plus (beta jest dostępna tylko na PS3), a w tydzień później dla wszystkich, którzy zamówili preorder lub wygrali kod w konkursie. Po dłuższej chwili oczekiwania na kod , ten w końcu przyszedł. Od razu zabrałem się za...ściąganie 3 GB danych. Dzięki w miarę dobremu łączu mogłem zamoczyć palce w becie po około 5-6 godzinach ściągania. Uruchomiłem instalację i ściągnąłem aktualizację. Dobrze, więc jestem już gotowy na grę? Tak. Oczom ukazuje się interfejs, w którym możemy wybrać tylko opcję „Multiplayer”. Następnie do wyboru mamy tworzenie gry z przyjaciółmi, dołączanie do nich oraz szybką grę, która przydziela gracza do losowej gry. Osobiście wybrałem to ostatnie w nadziei jak najszybszego zasmakowania tejże produkcji. Ale nie, jeszcze nie mogę zarzynać innych graczy. Najpierw muszę ukończyć samouczek, który polega na trzykrotnym zabiciu celu sterowanego przez AI. Po zakończeniu tutoriala od razu załączyłem szybką grę. Po dłuższej chwili łączenia pojawił się ekran wyboru postaci. Jako, że wolna była akurat kurtyzana, to wybrałem ją natychmiastowo.

Zabawę czas zacząć. W becie dostępny jest tryb Wanted, w którym każdy gracz ma za cel innego gracza i za eliminację danego celu dostaje punkty. Ilość punktów zależy od tego w jaki sposób dokonaliśmy zabójstwa. Do celu pomaga dotrzeć kompas, który zapełnia się wraz z przybliżaniem się do „targetu”. Na początku dostępna jest umiejętność zmiany wyglądu na kilkanaście sekund w celu zmylenia gracza, który chce zabić naszą postać. Sterowanie nie zmieniło się nic a nic. Jedyne co zauważyłem, to to, że po spadnięciu z wysokości nie ma żadnych konsekwencji z tym związanych. Grafika jest naprawdę dobra, tym bardziej, zasługuje na pochwałę, gdyż jest to wersja beta. Można także spotkać błędy takie jak zacinanie się postaci w locie, czy podczas wykonywania zabójstwa. Raz też gra spowodowała zawieszenie się konsoli.

Ostatnia część wrażeń to oczywiście aspekt multiplayerowy, jako ogół. Dostępny w becie tryb Wanted ukazuje większość zalet tej produkcji. Jeżeli jest się samotnikiem w grach sieciowych, tutaj możemy wykazać się bez pomocy klanu czy „friendsów” i bawić się świetnie. Mam tylko nadzieję, że wyszukiwanie gier będzie ulepszone, bo kilka razu zdarzyło się, że czekałem bardzo długo na grę, która się nigdy nie zaczęła, bo po prostu program czekał na pozostałych pięciu graczy. Jest też dostępna komunikacja głosowa, co będzie na pewno dobrą informacją dla graczy bardziej zorganizowanych. Lagów nie uświadczyłem chyba w ogóle.

Nie zagłębiałem się też w informacje o innych trybach w pełnej wersji gry. Ubisoft – zaskocz mnie. Beta w moim mniemaniu wygląda bardzo dobrze.

Aha, zapomniałbym dodać. Ezio w tej odsłonie gry będzie miał wąsy.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Toy Story 4 — coś się kończy, coś się zaczyna

Oglądając Toy Story 4 popłakałem się — jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Ta seria towarzyszy mi od zawsze, widziałem poprzednie części dziesiątki, jeśli nie setki razy. I po prostu się popłakałem. Znowu! Świetny film ze wspaniałą i niełatwą opowieścią o tym, co jest ważne w życiu — a dla każdego z nas ważne może być […]

JOKER - przekrój psychicznie chorego człowieka

Niemożliwe z jaką gracją przedstawia ten film postać Jokera. Jako origin story nie zawodzi pod żadnym względem, a przy tym idzie swoją własną ścieżką. Najbardziej niesamowite jest dla mnie to, że chyba nikt nigdy nie przedstawił Jokera w tak prawdziwy sposób. Nie jest przerysowany, bo to tylko (i aż) chory człowiek pchnięty w przepaść z […]

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]