JackGraal.com header

Niekomfortowe pierwsze wrażenia z Paryża

Jack Graal
18 listopada 2014
skomentuj

Minęło siedem lat od premiery rewolucyjnej, ale monotonnej pierwszej odsłony Assassin's Creed. Dziś mamy nową generację konsol i grę, od której nie można oderwać oczu, a jej mocno zróżnicowana zawartość wręcz wylewa się z ekranu. Szkoda tylko, że co chwila się krztusi z powodu bardzo złej optymalizacji co nie sprzyja odpoczynkowi przed telewizorem, a efekt pogłębiony jest przez obrzucanie gracza tysiącami mikroskopijnych dodatków i ulepszeń.

Assassin's Creed® Unity_20141115222351

Assassin's Creed Unity trafił do mnie na dzień przed polską premierą i przez okrągły tydzień nie mogłem zmusić się do rozgrywki dłuższej niż godzina dziennie. Nie chodzi o to, że gra mi się nie podoba. Jest piękna. Tak naprawdę jest to najładniejsza gra w jaką miałem okazję zagrać w tym roku. Do tego fabuła, chociaż rozwija się dość powoli, zapowiada się naprawdę ciekawie.

Jeszcze w czerwcu tego roku Ubisoft nieskromnie zapowiadał, że gra będzie działała w 60 klatkach na sekundę na Xboxie One i PlayStation 4.

Przeczytaj pełną recenzję Assassin's Creed: Unity

Największym problemem tej gry jest optymalizacja, albo raczej jej brak. Jeżeli liczba klatek co chwila spada do 20 albo mniej, to po prostu nie pozwala to na komfortową zabawę. Już chyba lepszym rozwiązaniem byłoby zablokowanie tych klatek na stałe na jakiejś niższej wartości, bo obecnie po każdym wzroście jest spadek. W ten sposób za każdym razem różnica w jakości jest uwydatniana i za każdym razem tak samo wkurza.

Assassin's Creed® Unity_20141113220425

Drugim problemem jest rozczłonkowanie gry na milion elementów, dodatków, usług i funkcji. W skrócie, oprócz podstawowej gry mamy m.in.:

  • platformę Uplay, czyli nagrody i punkty za aktywności w grach Ubisoftu;
  • aplikację na smartfony i tablety, która teoretycznie jest za darmo, ale wykupując wersję płatną (7 zł z groszami) otrzymujemy dodatkowe opcje i możliwości;
  • usługę AC Initiates, która przez ostatni tydzień po prosty nie działała;
  • program "Jedność" dla graczy, którzy zakupili grę przedpremierowo (nie można było tego dodać do jakiejś już istniejącej usługi?);
  • mnóstwo znajdziek i skrzynek w samej grze, które można odblokować dopiero po interakcji z powyższymi usługami i aplikacjami.

Doprowadza to do sytuacji, w której gracz próbujący zagłębić się w świat przedstawiony w grze jest co chwilę atakowany kolejnymi powiadomieniami o dodatkach do odblokowania po ukończeniu danej czynności na całkowicie innym urządzeniu. Do tego efekt frustracji jest spotęgowany tym, że większość z tych usług nie działa, albo ciągle są z nimi problemy. I oczywiście do całości dochodzi "niezbędna" usługa mikrotransakcji, która pozwala przyśpieszyć rozwój postaci.

Assassin's Creed® Unity_20141116220721

Tak, to są moje pierwsze wrażenia. Niekomfortowa rozgrywka oraz bombardowanie gracza niepotrzebnymi informacjami i ofertami odblokowania kolejnego miecza. Gdyby nie te problemy, z pewnością opisałbym jak piękny i żywy jest Paryż, jak doskonale oddana została katedra Notre Dame. Zwróciłbym uwagę na włosy, które wyglądają (nie)ziemsko i na bardzo rozbudowane opcje personalizacji postaci. Zachwycałbym się jeszcze bardziej dopracowanymi animacjami postaci oraz rozbudowanym, ale intuicyjnym systemem poruszania się. Póki co gram nieśpiesznie i instaluję kolejne łatki wypuszczane przez Ubisoft.

POTRZEBUJESZ STRONY INTERNETOWEJ?

NAJNOWSZE WPISY

Days Gone — w hordzie raźniej

Miejscami widać, że Days Gone miało oferować bardziej nieliniową fabułę opartą o moralne decyzje Deacona — głównego bohatera. Jednak najwidoczniej twórcy zrezygnowali z tego rozwiązania celem nadania mu — oraz całej historii — nieco bardziej wyraźnego charakteru. Na początku fabuła rozwija się dość mozolnie, ale na szczęście później akcja się trochę zagęszcza i trzyma dobry […]

Green Book - nie tak dawno temu w Ameryce

Czasami idąc do kina spodziewamy się jednego, a dostajemy coś zupełnie innego. Tak było w przypadku filmu Green Book. Nie wiedziałem kompletnie nic na jego temat — no może oprócz tego, że gra tam Viggo Mortensen i Mahershala Ali oraz w jakiś sposób porusza temat rasizmu. Nic więcej. Nie miałem żadnych oczekiwań, ale jednak nie […]

Wiedźmin 3: Dziki Gon — niezmordowany król gier fabularnych

Ostatnie sceny drugiego Wiedźmina jasno dawały do zrozumienia, że trzecia część to tylko kwestia czasu. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy, z jakim rozmachem będziemy mieć tym razem do czynienia. Akcja Wiedźmina 3 rozpoczyna się w maju, więc przesunięcie premiery z lutego było — przynajmniej z fabularnego punktu widzenia — niegłupim pomysłem. Kolorystyka świata znowu […]

Frostpunk - porażka to najlepszy nauczyciel

Mamy jedno zadanie - przetrwać w coraz większym chłodzie z kończącymi się zapasami. Co może się nie udać? Wszystko. Grając piąty raz w tę samą kampanię, nie odczuwa się ani krzty powtarzalności — bez wykorzystywania generatorów losowych. A to dlatego, że jesteśmy zmuszeni do nauki na błędach, dzięki czemu każda rozgrywka jest inna i coraz […]

Deadwood: The Movie — pożegnanie warte Dzikiego Zachodu

Czasami nie warto odkopywać perełek, bo można przez to zniszczyć nawet najpiękniejsze wspomnienia lub obnażyć pewne braki. Na szczęście Deadwood: The Movie nie zalicza się do tej grupy. Zmartwychwstanie tego kultowego serialu (mimo że tylko na chwilę) okazało się strzałem w dziesiątkę. Są starzy znajomi, po których prawie nie widać, że od końca 3. sezonu […]

State of Mind — trudne pytania z przyszłości

State of Mind to bardzo przyjemna interaktywna opowieść, która zabiera nas o kilka dekad w przyszłość. Okazuje się, że ludzkość, mimo znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji i dostępności rozwiązań z pogranicza transhumanizmu, wciąż boryka się problemami i rozdarciem społeczeństwa znanym również dziś. Tytuł przyciąga oko stylem wizualnym (trójkąty i inne wielokąty) i co krok przypomina nieślubne […]

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]

Call of Cthulhu — do szaleństwa jeden krok

Cieszę się, że obecny nurt tworzenia gier nastawionych wyłącznie na rozgrywkę sieciową nie przyćmił produkcji gier przeznaczonych tylko dla pojedynczego gracza. Premiery takich gier jak najnowszy God of War, Marvel’s Spider-Man czy Kingdom Come: Deliverance utwierdzają mnie w przekonaniu, że to tylko taka chwilowa moda, a miłośnicy historii z krwi i kości nie mają się […]

FIFA 19 — zaskakująco przyjemna historia kopania piłki

Nie jestem jakimś wielkim fanem gier piłkarskich ani tym bardziej gier sportowych. Są dla mnie zbyt powtarzalne i brakuje mi w nich jakiegoś większego, trwałego celu. Lubię rozegrać sobie czasami jeden meczyk albo dać się z kretesem pokonać na jakiejś imprezie. Dlatego, gdy na horyzoncie ukazała się FIFA 19 — podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. […]