JackGraal.com header
25 czerwca 2019

A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Jack Graal
Skomentuj 

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że produkcja Asobo Studio to coś znacznie więcej — to prawdziwa perełka wśród premier ostatnich lat.

A dlaczego? Bo gra idealnie wpasowała się w moje growe potrzeby. A Plague Tale: Innocence posiada niespotykany klimat, świetnie zachowane tempo opowiadanej historii pełnej dramatu, prawdziwych emocji i tryskającej krwi, oraz rozsądną mechanikę rozgrywki. Do tego nie jestem w stanie odnaleźć nawet jednego momentu, w którym byłbym sfrustrowany powtarzalnością lub jakimś słabo zaprojektowanym rozwiązaniem. To dobry początek!

Natomiast moje serce zdobyte zostało dzięki udanemu pogodzeniu elementów skradankowymi i tymi bardziej dynamicznymi. W grze brak jakichkolwiek nużących fragmentów, a całość przeszedłem prawie jednym tchem — czyli w około 12 godzin rozłożonych na jeden weekend. 

Podziwiam też decyzję, by całą grę oprzeć na “eskortowaniu” postaci niezależnej — ostatnią grą, której się to jako tako udało, był legendarny ICO z 2001 roku. A tutaj twórcom wyszło to na tyle dobrze, że zmienili tę znienawidzoną przez wielu graczy mechanikę w naprawdę przyjemny trzon rozgrywki. Wykorzystanie szczurów jednocześnie jako element środowiska i broń masowego rażenia to również strzał w dziesiątkę i coś, co na długo pozytywnie zapadnie mi w pamieć — nawet jeżeli podczas przygody szczury pożarły mnie żywcem co najmniej kilkadziesiąt razy.

Miałem do czynienia z wersją na Steam, więc mogłem po raz kolejny przetestować moc mojego dość standardowego laptopa. Odpalając grę, przywitało mnie dość wąskie grono klatek na sekundę, ale na szczęście po aktualizacji ważącej prawie 3GB, rozgrywka stała się niespotykanie płynna — nawet, gdy po ekranie chodziły setki, jeśli nie tysiące krwiożerczych szczurów. 

A Plague Tale: Innocence to bardzo mroczna opowieść o Czarnej Śmierci, z gracją łącząca przemyślane rozwiązania i świetnie przedstawioną fabułę. Bez wątpienia jest to łakomy kąsek dla wszystkich wielbicieli dobrych historii i mocnych, filmowych doznań.

Eskortowanie postaci niezależnej jeszcze nigdy nie było tak przyjemne — nawet raz po raz będąc pożywieniem dla hordy szczurów.

Grę do recenzji dostarczyło CDP.

NAJNOWSZE WPISY

25 czerwca 2019
A Plague Tale: Innocence - tak pyszne, że obgryzłem do samej kości

Gdy pierwszy raz przeczytałem o A Plague Tale: Innocence, byłem przekonany, że będzie to bardzo filmowa i jeszcze bardziej liniowa gra, która raczej nie zaoferuje żadnych innowacji poza fajnie przedstawioną fabułą z czasów Czarnej Śmierci. I nawet w takim wypadku byłbym całkiem zadowolony z sięgnięcia po ten tytuł. Jednak na moje szczęście okazało się, że […]

7 marca 2019
God of War — epicka droga na szczyt

Już po pierwszych zapowiedziach nowych przygód Kratosa wiadomo było, że będziemy mieć do czynienia z czymś zupełnie innym niż dotychczas. Zmieniła się nie tylko mitologia — z greckiej na nordycką — ale także usposobienie głównego bohatera. Ta druga zmian jest o tyle ważna, że pozwoliła na wyjątkowo dosadne odcięcie się od znanych z poprzednich odsłon […]

20 lutego 2019
Call of Cthulhu — do szaleństwa jeden krok

Cieszę się, że obecny nurt tworzenia gier nastawionych wyłącznie na rozgrywkę sieciową nie przyćmił produkcji gier przeznaczonych tylko dla pojedynczego gracza. Premiery takich gier jak najnowszy God of War, Marvel’s Spider-Man czy Kingdom Come: Deliverance utwierdzają mnie w przekonaniu, że to tylko taka chwilowa moda, a miłośnicy historii z krwi i kości nie mają się […]

10 lutego 2019
FIFA 19 — zaskakująco przyjemna historia kopania piłki

Nie jestem jakimś wielkim fanem gier piłkarskich ani tym bardziej gier sportowych. Są dla mnie zbyt powtarzalne i brakuje mi w nich jakiegoś większego, trwałego celu. Lubię rozegrać sobie czasami jeden meczyk albo dać się z kretesem pokonać na jakiejś imprezie. Dlatego, gdy na horyzoncie ukazała się FIFA 19 — podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. […]

5 grudnia 2018
PlayStation Classic — minimalistyczna droga do nostalgii

Jesteśmy świeżo po premierze najnowszej konsoli PlayStation Classic, czyli zminiaturyzowanej wersji pierwowzoru z 1994 roku. Czy warto udać się w podróż do przeszłości? Nowy sprzęt z logo PlayStation wygląda kropka w kropkę jak pierwowzór, ale jest oczywiście znacznie lżejszy (170 gram) i o 45% mniejszy (149 mm x 33 mm x 105 mm). W zestawie […]

1 grudnia 2018
Jak magiczny przełącznik zmienił "PS4" w PS4

Opowieść o tym, jak 5 lat temu – po kupnie PlayStation 4 w dniu jej premiery – uzyskałem najlepszy możliwy obraz na moim telewizorze. Z pomocą jednej, małej opcji... Byłem w szoku! Podłączam konsolę do telewizora odpuszczając na razie zabawę z kinem domowym - analogowy zestaw niestety bez przejściówek nie pójdzie. Kilkadziesiąt minut zabawy z interfejsem, […]

searchchevron-uptwittercomments-oinstagramfacebook-official